Blog > Komentarze do wpisu

Domek, plany i pomysły

Zimno u nas straszne. Do tego stopnia, że wczoraj na działkę syn pojechał uzbrojony w zeszłoroczne rajtuzki i ciepłe ogrodniczki. No i przynajmniej nie zmarzł czego nie mogę powiedzieć o sobie mimo, że miałam i spodnie i gruby polar.

Wczoraj ostatecznie zdecydowaliśmy o zmianie planu naszego domku, a mianowicie o wstawieniu dodatkowego okna z przodu. Pod oknem będzie też szeroki parapet na dużą skrzynkę z pelargoniami albo innymi kwiatami. Mamy wstawione już okno dachowe, a dzisiaj są montowane rynny, żurawie i inne rzeczy, na których się nie znam. Sufit już jest pokryty płytami gipsowymi, mamy też otwory na ledy i gniazdka. Ze względu na to, że na zamówione okno trzeba będzie poczekać ok. 2 tygodni to całe prace o tyle właśnie się wydłużą, ale w tym momencie w niczym nam to już nie przeszkadza. W tym czasie pewnie budowlańcy zajmą się rozbiórką starego domku i budową małego składziku na kosiarkę i narzędzia. Zostanie podłączenie hydrauliki i przeniesienie licznika ze starego do nowego domku, a jak skończą z domkiem to zajmą się ogrodzeniem działki. W przyszłym roku zostanie malowanie ścian i sufitów, panele, płytki, wyposażenie kuchni, łazienki i salonu czyli same przyjemne rzeczy. Znajomy, który pomagał przy wstawianiu okna dachowego ku mojej wielkiej radości zaproponował, że na poddaszu zrobi nam w przyszłym roku balkon. Od dawna wiem doskonale jak ten balkon miałby wyglądać, także plan oczywiście już jest.

Podjęłam też pierwsze kroki w celu zmiany mebelków w pokoju Juniora. Nasze dziecko ma tak wiele książek, puzzli, przeróżnych gier i zabawek, że nic się nie mieści dlatego cały pokój wymaga gruntownych zmian. Zmiany obejmą też nasz przedpokój, od dawna chce w nim zrobić miejsce na książki, a teraz doszła jeszcze koncepcja nowej szafy na ubrania. Końcem zimy zaś, tuż przed narodzinami maleństwa zabiorę się za zmiany w naszej sypialni. Trzeba będzie tam wstawić łóżeczko albo kołyskę więc dotychczasowe meble przewieziemy na poddasze domku działkowego. Dużo myśli mi się kłębi po głowie, mam wiele fajnych pomysłów, a teraz jest świetny czas na wprowadzanie ich w życie. 

Uwielbiam jesienne, spokojne soboty w domu. Zaraz zabieram się za sprzątanie, prasowanie i gotowanie obiadu, a po południu idziemy na wizytę adaptacyjną do stomatologa, Nelu nie może się już doczekać.

Niestety zdjęcia robiłam komórką już o zmierzchu więc ich jakość jest odpowiednia do warunków i do użytego sprzętu, czyt. zdjęcia robione kalkulatorem ;)

 

sobota, 08 września 2012, moiquisourit

Polecane wpisy

Komentarze
2012/09/09 21:31:15
U nas też wczoraj była fatalna pogoda. Zimno i co chwilę padało :/ A dzisiaj piękna pogoda, słońce i bardzo ciepło.
Domek będzie super, już Wam zazdroszczę :)
-
Gość: Zu-Zanka, *.rzeszow.vectranet.pl
2012/09/10 11:44:23
U nas wczoraj było ładnie, ale jeszcze chłodnawo, za to dzisiaj od rana słoneczko grzeje :)